Hej!
Chwilę mnie nie było, ale już nadrabiam... Dzisiaj pochwalę się kilkoma zdjęciami z mojej ostatniej, jeszcze zimowej sesji. Co prawda była dość krótka, ale docencie moje poświęcenie. Pozowanie przy temperaturze -15 stopni Celsjusza jest nieco ekstremalne ;) Mimo, że mróz uporczywie szczypał w ręce, a śnieg wlatywał do butów to miałyśmy mnóstwo radochy!! Nie jestem zawodową modelką i nigdy nią nie będę, ale czasami lubię się powygłupiać przed obiektywem mojej przyjaciółki.
Zapraszam do obejrzenia :
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz